Polecane artykuły

Zdrowie. Wygrać z boreliozą: Wygrywam?

10.10.2017 16:06:46

Lubisz? Udostępnij!

Historia Kingi, która rozpoczęła intensywną kurację na krętki boreliozy

Co upoważnia mnie do zadania sobie pytania o to, czy wygrywam, po zaledwie dwóch miesiącach od rozpoczęcia regularnego leczenia, a właściwie batalii o zdrowie? Jest kilka czynników, które wskazują na to, że nawet jeśli nie mam racji, przynajmniej idę w dobrym kierunku.

Dobre wieści

Otóż, po 6 cyklu biorezonansu poszłam na test i okazało się, że mój bakteryjny prześladowca częściowo zniknął. Z pięciu infekcji trzy zostały w większości przetrzebione, choć dwie najtrudniejsze ani drgną. Drugi powodem, dla którego myślę, że jest lepiej, to moje samopoczucie. Widzę i czuję, że bardzo powoli idzie wracam do normalności. O ile jeszcze kilka tygodni temu o godzinie 20 mogłam się tylko położyć spać, teraz spokojnie funkcjonuję.

Jest jeszcze trzeci, choć drobny, powód mojego umiarkowanego zadowolenia – wzrosła mi temperatura! To dobry objaw, bo od kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że coś jest nie tak, ciepło mojego ciała skrajnie spadło i utrzymywało się na poziomie 35,2–35,4 stopni Celsjusza. Krętki skutecznie przygotowywały sobie przyjemne środowisko do życia. Teraz czekała mnie radosna wiadomość w postaci 36,4 stopni Celsjusza, czyli prawie idealnie.

Za dwa dni wizyta u lekarza, który wypowie się, co dalej z abx. Myślę, że za wcześnie, aby przerywać terapię, ale zobaczymy, jak oceni ją ekspert.

Smakowite odkrycia

Aby tym razem nie opowiadać o leczeniu, zdradzę Wam kilka moich nowych pomysłów kulinarnych, które mogę sobie zafundować bez obawy o dietę. W związku z całkowitą zmianą stylu odżywiania, właściwie wszystkie moje nowe dania traktuje jak odkrycia. Choć z części składników korzystałam już wcześniej, jeśli chodzi o zestawienia, prawie wszystko jest dla mnie nowe.

Zrobiło się tak pysznie, że pędzę coś zjeść. Do miłego usłyszenia pewnie już ze zmianą strategii abx!

Kinga


0 0