Polecane artykuły

Technologia. Czas na osobiste zasilanie

05.10.2017 16:46:57

Lubisz? Udostępnij!

Życie bez telefonu komórkowego wydaje się niemożliwe, prawda? Dlatego nadszedł czas, by zbudować osobiste mobilne zasilanie. Pomysł niemożliwy do zrealizowania? Patrząc na najnowsze rozwiązanie iPhone, jego spełnienie jest już w drodze.

Podręczne gniazdko potrzebne?

Taki przenośne gniazdko byłoby bardzo przydatne przede wszystkim ze względu na coraz częściej pojawiające się na świecie katastrofalne zdarzenia pogodowe, które odcinają od powszechnych źródeł energii.

Huragany będą się pojawiały coraz częściej i staną się za chwile jeszcze większym problemem, nawet w strefach, do których do tej pory nie docierały. Zapotrzebowanie na energię będzie więc duże.

Bardzo atrakcyjnym rozwiązaniem byłyby również generatory prądu rozlokowane wzdłuż jednostki ładującej. Niektóre firmy dokładają do takich mobilnych generatorów prądy koła i sprzedają je jako mobilną stację dostarczania energii.

Kłody pod nogi czy wyzwania?

Rozwiązanie, które miałoby stanowić osobiste, samoładujące się gniazdo, pozwalające na przykład na ładowanie telefonu komórkowego, rodzi takie same problemy jak telefony komórkowe, i wymaga odpowiedzi na pytanie: jak sprawić, aby połączenie było lepsze, a samo urządzenie mniejsze?

Jak długo musimy poszukiwać, aby zapewnić sobie osobiste zasilanie z mówiącym systemem operacyjnym? Trudno powiedzieć. Wiadomo jednak, że już wkroczyliśmy na drogę poszukiwań, choć pozostało jeszcze kilka problemów do rozwiązania.

Jednym z ograniczeń jest nasłonecznienie. Panele słoneczne byłyby świetnym kandydatem jako źródło zasilania, ale nie mogą zostać wykorzystane, ponieważ są po prostu za duże. Natężenie promieniowania słonecznego na poziomie morza wynosi około 1 kW na metr kwadratowy. To przyzwoita moc, zapewniająca ilość energii bliską potrzebnej do zaopatrzenia małego domu. Jednak efektywność konwersji PV wynosi zaledwie około 20 procent. Oznacza to, że aby urządzenie działało co najmniej 1/3 dnia, potrzebne jest co najmniej 5 razy więcej powierzchni.

Szanse na kontynuacje?

Choć problemów, które należy rozwiązać, jest wiele, nie przekreśla to szansy na powstanie innowacyjnego samoładującego się urządzenia. Co więcej, ostatnie huragany, powodzie i pożary lasów sprawiają, że ten pomysł zyskuje coraz większą liczbę zwolenników.

Na razie do usuwania skutków huraganów firma WorldWaterSolar wysłała 10 jednostek mobilnych. Wykorzystują one kolektory słoneczne do pompowania i oczyszczania wody. To przykład tej samej koncepcji, która musi zostać rozwinięta w podfręcznych gniazdach. Wystarczy konsekwentnie podążać tym tropem.

Innowacyjne działania wymagają twórczej pasji, przeniesionej na tworzenie. Jeśli dosięgnie ona również mobilnego zasilania, być może w ciągu następnych 20 lat nasza osobista stacja ładowania będzie podążała za nami. 


0 0