Polecane artykuły

Repertuar w kadrze. Prawdziwy Ironman – recenzja filmu „Najlepszy”

20.11.2017 13:02:15

Lubisz? Udostępnij!

3 lata po premierze „Bogów” Łukasz Palkowski powraca z kolejną fabularyzowaną biografią, osadzoną w czasach głębokiego PRL-u. Czy szykuje się sukces na miarę filmu o Zbigniewie Relidze?

Głównego bohatera, Jerzego Górskiego, poznajemy w roku 1978. Jako młody, pozbawiony jakichkolwiek perspektyw chłopak pogrąża się w narkotykowym nałogu. Gdy już wdaje się, że nie ma dla niego ratunku, wszystko się zmienia. 10 lat później w Ameryce uczestniczy w prestiżowych mistrzostwach triathlonowych na morderczym dystansie Double Ironman. „Najlepszy” to wstrząsająca opowieść o determinacji, uporze i walce, w której małe zwycięstwa przeplatają się z porażkami.

Najnowszy film Palkowskiego to mocne kino, które nie boi się szokować. Reżyser w wielu momentach „idzie na całość”. Gdy pokazuje świat narkomanów, sięga do jego najbardziej drastycznego oblicza. Gdy wkracza w przestrzeń sportu, leje się nie tylko pot, ale i krew. Równocześnie jednak, przy całej swej brutalności, „Najlepszy” nie jest filmem, który przytłaczałby widzów. Umiejętnie rozłożone akcenty humorystyczne świetnie rozładowują atmosferę i nadają obrazowi lekkości. Jest to możliwe – paradoksalnie – dzięki trafnemu oddaniu siermiężnych realiów PRL-u, a także za sprawą rewelacyjnej roli drugoplanowej Arkadiusza Jakubika.

„Najlepszego” wyróżnia bowiem znakomite aktorstwo. W tytułową rolę wręcz brawurowo wciela się Jakub Gierszał. W jego kreacji jest wszystko: ból, radość życia; słabość i niezwykła wręcz determinacja. Młody aktor fenomenalnie wprost pokazuje drogę, którą musi przebyć Jerzy Górski, by ze stojącego nad grobem narkomana stać się światowej klasy sportowcem. Doskonale partnerują mu Anna Próchniak i Kamila Kamińska, a także odtwórcy ról drugoplanowych: wspominany już Arkadiusz Jakubik, Adam Woronowicz, Magdalena Cielecka, Janusz Gajos czy Artur Żmijewski.

„Najlepszy” to jeden z tych filmów, w których niemal wszystkie elementy składają się w niemal perfekcyjną całość (pomijając dosłowność metafor, którymi naszpikowane zostało zakończenie). Świetnie skonstruowany scenariusz trzyma w napięciu, a całość uzupełnia fantastycznie dobrana muzyka (która nadaje bardzo dobre tempo, zwłaszcza w początkowych scenach) oraz przemyślane zdjęcia.

„Najlepszy” to – zgodnie z tytułem – jeden z najciekawszych polskich filmów ostatnich lat. Łączy w sobie niezwykłą charyzmę głównego bohatera i świetne kinowe rzemiosło. Warto zobaczyć.

Ocena:  9/10








Barbara Englender  


0 1

Lubisz? Udostępnij!

Zobacz także: