Polecane artykuły
Posłuchaj radia
Blues Chill Classic Hits Filmowa Pop Rock

logo

Na dzień dobry Infogmina!

Ustaw nas jako stronę zakładkę x

Repertuar w kadrze. Inwazja żywych trupów – recenzja filmu „Mumia”

12.06.2017 11:27:39

Lubisz? Udostępnij!

Dzięki amerykańskiemu wojsku, prowadzącemu operację w Iraku, sarkofag z mumią egipskiej księżniczki trafia do współczesnego Londynu, a jej duch próbuje przejąć władzę nad światem. Brzmi emocjonująco? Niestety, tak nie jest.

 

„Mumia” Alexa Kurtzmana to kolejna próba połączenia filmu przygodowego z horrorem, w którym w rolę sił zła wcielają się „nieumarli” z czasów starożytnego Egiptu. Filmy o tym samym tytule zaprezentowano już chociażby w 1932 i 1999 roku. Za każdym razem z lepszym skutkiem.

Głównym bohaterem, w którego wciela się Tom Cruise, jest niejaki Nick – komandos przedkładający nad lojalność wobec władzy nielegalny handel złupionymi podczas wojny zabytkami. To on uruchamia lawinę wydarzeń, doprowadzających do uwolnienia mumii. U boku żołnierza scenarzyści postawili (jakżeby inaczej!) piękną jasnowłosą archeolog (Annabelle Wallis). Niestety, podczas całego seansu o postaciach tych nie dowiemy się wiele więcej. Stanowią one jedynie papierowe sylwetki, niezbędne do zawiązania akcji i zbudowania wątku romansowego, który zresztą tworzony jest tu wyraźnie na siłę.

 

Nieco lepiej sytuacja wygląda z tytułową mumią. Świetna charakteryzacja i efekty specjalne, a także – choć w mniejszym stopniu – gra aktorska Sofii Boutelli, sprawiają, że momentami naprawdę jest się czego bać. Szybko jednak wrażenie to ginie w natłoku sztampowych scen ucieczki przed potworem. Chaotyczna, naszpikowana irytującymi retrospekcjami fabuła, jaką zaserwowali twórcy nowej „Mumii”, praktycznie niczym nie może zaskoczyć.

 

Największym problemem tej ekranizacji jest, niestety, słaby scenariusz. Wpleciono weń tyle wątków historycznych i kulturowych, że można by obdzielić nimi kilka produkcji. W opowieści tej ważną rolę odgrywają średniowieczni rycerze, a na ekranie zobaczymy nie tylko zombie, ale i doktora Jekylla. Jednak, w gruncie rzeczy, bardzo niewiele się tu dzieje. Dlatego też fani ekscytujących pościgów mogą poczuć się zawiedzeni.

Film miał być pierwszym z serii produkcji wskrzeszających potwory z horrorów stworzonych przez Universal Studios w pierwszej połowie XX wieku. Już sam sposób prowadzenia akcji sugeruje, że niedługo może czekać nas zalew „sequelów” i „spin–offów” samej „Mumii”. Oby tym razem scenarzyści byli w lepszej formie...

Ocena:  4/10








Barbara Englender  

0 2

Lubisz? Udostępnij!

Zobacz także: